Ropowica – groźna choroba skóry

Mianem ropowicy określa się stan zapalny skóry, do którego dochodzi w wyniku zakażenia bakteriami pochodzącymi z jednej z dwóch rodzin – paciorkowców lub gronkowców. Na zakażenie szczególnie podatni są pacjenci cierpiący na białaczkę oraz zmagający się z cukrzycą, choć ta niebezpieczna choroba może rozwinąć się u każdego, bez względu na wiek i płeć. Pomimo tego, że ropowica uznawana jest za chorobę skóry, stan zapalny (będący jej podstawowym symptomem) może wniknąć w głąb ciała, atakując kolejne narządy i w rezultacie doprowadzić do ich nieprawidłowego funkcjonowania. Najniebezpieczniejszą konsekwencją ropowicy, bezpośrednio zagrażającą życiu i zdrowiu pacjenta, jest sepsa, a więc zakażenie krwi chorego, które może skutkować jego zgonem. Jakie przyczyny występowania choroby wyróżniamy i czy istnieją skuteczne metody jej leczenia?

Symptomy ropowicy

Ropowica zazwyczaj rozwija się w obrębie górnych i dolnych kończyn, choć może zaatakować również twarz (wnętrze jamy ustnej), klatkę piersiową, worek mosznowy czy też pęcherz moczowy. Obszar skóry dotknięty zakażeniem zwykle jest bardzo bolesny i zaczerwieniony. Temperatura skóry w tym miejscu może być nieco podniesiona, co jest odczuwane przez pacjentów jako zwiększone uczucie ciepła. Poza tym pojawia się obrzęk, który może wnikać w głębsze warstwy tkanek. Często jest on stwardniały i swoim zasięgiem w sposób widoczny odróżnia się od zdrowego obszaru skóry. Towarzyszy mu wydzielina ropna gromadząca się wokół miejsca zakażania. Chorzy często skarżą się także na dolegliwości ogólnoustrojowe, takie jak nadmierne zmęczenie i osłabienie organizmu, podwyższona temperatura ciała i towarzyszące jej dreszcze. Dodatkowo na skutek rozwoju choroby węzły chłonne mogą ulec powiększeniu.

Przyczyny rozwoju choroby

Za główną przyczynę rozwoju choroby uznaje się zakażenie bakteriami z rodziny gronkowców i paciorkowców. W wyniku naruszenia bariery ochronnej skóry, na skutek jej skaleczenia lub otarcia, do wnętrza organizmu przedostają się groźne bakterie, które namnażając się, powodują rozwój stanu zapalnego. Nawet niewielkie skaleczenie jest w stanie spowodować rozwój choroby, która może zaatakować organy wewnątrz organizmu, powodując groźne dla życia i zdrowia konsekwencje. Ze względu na miejsce występowania wyróżnia się następujące rodzaje ropowicy: zanokcica (stan zapalny pojawia się wokół paznokci), ropowica przestrzeni przygardłowej, czyrak (stan zapalny mieszka włosowego), czyraczność, karbunkuła, zastrzał (zapalnie dłoni), ropowica dna jamy ustnej.

Rozpoznanie i sposoby leczenia ropowicy

Ropowica to bardzo niebezpieczna dla życia i zdrowia pacjenta choroba skóry, która wymaga natychmiastowego podjęcia leczenia. Jego pierwszym krokiem, będącym następstwem rozpoznania przez chorego symptomów choroby, powinna być wizyta u lekarza pierwszego kontaktu oraz ewentualna konsultacja dermatologiczna. W celu postawienia odpowiedniej diagnozy poza obrazem klinicznym wykorzystuje się również metodę badań posiewowych, których przeprowadzenie pozwala na prawidłowe rozpoznanie rodzaju bakterii będących przyczyną wystąpienia zakażenia. Dzięki temu możliwe jest wdrożenie odpowiednich metod leczenia, które w przypadku ropowicy opierają się głównie na antybiotykoterapii. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółowych faktów na temat leczenia ropowicy, zajrzyj na dermo.expert.

W leczeniu pomocniczo wykorzystuje się środki przeciwbólowe, łagodzące uciążliwe dla pacjenta objawy choroby oraz okłady chłodzące na bazie alkoholu, które stosuje się bezpośrednio na zakażone miejsca. Niekiedy konieczna okazuje się być interwencja chirurgiczna. Lekarz oczyszcza ranę chorego z zalegającej w niej ropnej wydzieliny oraz wycina tę część naskórka, w której znajdują się martwe komórki. Aby wzmocnić oczyszczanie, bardzo często w miejscu nacięcia choremu zakłada się specjalne sączki, których zadaniem jest odprowadzanie gromadzącej się ropy na zewnątrz, poza obszar rany. W skrajnych przypadkach konieczna jest amputacja chorej kończyny. Zabieg ten zapobiega dalszemu rozprzestrzenianiu się zakażenia.

Tekst sponsorowany